Stronghold Kingdoms – recenzje graczy

W przypadku gier przeglądarkowych możemy trafić na te z nowatorskim pomysłem i te dobrze opracowane, bazujące na solidnych podstawach. Taka grą jest Stronghold Kingdoms. Przeznaczona dla wielbicieli średniowiecznej historii, osadzona na mapach Europy tamtego okresu. Klasyka gatunku.

Schemat jest prosty i dobrze wszystkim znamy. Na początku jednak musimy wybrać odpowiadającą nam lokalizację. W samym centrum kraju? A może na obrzeżach? Gracz staje przed trudnym zadaniem, bo każde rozwiązanie ma plusy i minusy. W centrum jesteśmy narażeni na ataki doświadczonych graczy, na peryferiach będzie problem z zawiązaniem sojuszu i prowadzeniem handlu. Rozsądniej jest jednak wybrać dalsze, mniej zagospodarowane zakątki kraju. Gdy już zdecydujemy się na lokalizację, zapoznamy się ze strukturą naszej wioski. W tej sytuacji nieoceniony staje się doradca, który pełni rolę samouczka gry. Udzieli cennych rad dotyczących fortyfikowania, budownictwa i planowania przestrzennego. W dalszych etapach warto się zainteresować badaniami, które dadzą nam dostęp do ulepszeń w obronie zamku, nowych budynków, zdobyczy kultury i nauki. Jednym słowem wszystkiego, co pozwoli na dynamiczny rozwój osady.

Gra nie opiera się tylko na rozwoju naszego przyszłego królestwa, ale także własnego bohatera. Mamy możliwość pokonania pewnej piramidy w rozwoju kariery, swoiste „od pucybuta do milionera”. Z początku nasz bohater jest zwykłym parobkiem, który może awansować na szanowanego szlachcica, a nawet hrabiego czy króla. Wyjątkowo kusząca perspektywa.

Podobnie, jak w innych grach, głównym zadaniem jest dbanie o mieszkańców wioski i poddanych, a w efekcie budowanie potężnego królestwa. Wiąże się to nierozłącznie z potyczkami prowadzonymi z różnej maści przeciwnikami. Oprócz mniejszych szwarccharakterów, jak obozy bandytów lub watahy wilków przyjdzie nam się zmierzyć z zamkami komputerowych przeciwników i obozami oblężniczymi. A do tego dochodzą jeszcze królestwa innych graczy. Jest z kim walczyć!

To, co może drażnić użytkowników to kontrowersyjny system mikropłatności. Nie jest obowiązkowy, ale daje możliwość wpływu na procesy zachodzące w grze. Innymi słowy, to do czego jeden gracz dochodzi tygodniami, inny może wykupić w kilka chwil. To może frustrować, ale biorąc udział w grze niejako się na to decydujemy. Niemniej mnogość rozwiązań i dobra zabawa w grze nie powinny być przesłonięte tym minusem. 

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*